Medycyna estetyczna - cel podróży

Ekonomiści niedawno stwierdzili, że turystyka medyczna to najprężniej rozwijająca się dziedzina europejskiej gospodarki. Jednak to nie koniec dobrych wiadomości, bowiem według optymistycznych prognoz ta gospodarcza gałąź dopiero stawia pierwsze kroki, ale w przeciągu najbliższej dekady dopiero nastąpi jej rozkwit. Na turystykę składają różne zabiegi prozdrowotne np. z zakresu stomatologii lub protetyki. Jednakże największym zainteresowaniem cieszą się zabiegi z obrębu chirurgi plastycznej. Jak zauważają specjaliści (ekonomiści, ale i lekarze) to największymi zwolenniczkami zabiegów upiększających wykonywanych w Polsce są kobiety zza zachodniej granicy naszego kraju, a więc Niemiec, Szwecji czy też Wielkiej Brytanii.

Polska medycyna estetyczna ma do zaoferowania bardzo wiele. Niemniej, europejki najchętniej decydują się zabiegi poświęcone piersiom. To zjawisko, jest efektem ogromnej różnicy w cenie tego typu zabiegów, wynosząca zazwyczaj nie mniej niż 50 %! Co więcej, niska cena wcale nie świadczy o niskich standardach. Obcokrajowcy, którzy mieli okazję skorzystać z usług polskich specjalistów, wiedzą że każdy zabieg wykonywany jest pod okiem wykwalifikowanej kadry medycznej. Zabiegi zmierzające do zwiększenia oraz zmniejszenia piersi to nie jedyny cel turystyki medycznej.

Mieszkanki Europy Zachodniej, bardzo często decydują się na inne zabiegi oferowane przez medycynę estetyczną. Chodzi to między innymi o liposukcję, lifting, korektę różnych mankamentów ciała oraz twarzy. Podobnie jak w przypadku korekty biustu, koszty w powyższych przypadkach są również zdecydowanie bardziej korzystne dla pacjentek zza granicy. Na ten przykład, koszt laserowego zabiegu odsysania tłuszczu to równowartość 500 euro. Tymczasem w Niemczech, Wielkiej Brytanii czy Szwecji za lipo trzeba zapłacić sześciokrotnie większą stawkę. Oczywiście dla wielu pacjentek nie cena jest głównym kryterium, a obowiązujące w klinice standardy. W tym aspekcie Polska również ma się czym chwalić, a cena zabiegów upiększających jest wręcz nieproporcjonalna do standardów panujących w krajowych placówkach.

Autor

Aneta Monk

Właściciel salonu odnowy biologicznej. Warszawa.